Eco jazda na rezerwie – jak jechać, by nie musieć pchać dwóch kółek?

Spread the love

Motocykl nie jest stworzeniem ekonomicznym. Podkręcanie gazu przy redukcji, czy ruszanie rozkręcające silnik do 8000 obrotów na minutę, potrafią znacznie zwiększyć spalanie. Czym byłaby jednak jazda na jednośladzie, gdyby nie te dźwięki silnika przy przyśpieszaniu i zostawianie w tyle korków samochodowych?

Każdy motocyklista doświadczył pewnego momentu grozy. Nawet najbardziej zadziorny kierowca zmienia swój styl jazdy, gdy wskaźnik paliwa zbliża się do czerwonej kreski, a znak na drodze cicho drwi pokazując, że najbliższa stacja znajduje się w odległości 50 km.

Samo zredukowanie prędkości to za mało. Najważniejszym aspektem ekonomicznej jazdy jest przewidywanie ruchu na drodze oraz unikanie naprzemiennego przyspieszania i hamowania. Zastosowanie triku odpuszczenia gazu w ramach zwalniania, w wielu przypadkach sprawnie zastąpi pociągnięcie za dźwignie hamulca. Hamowanie silnikiem może przynieść zaskakujące rezultaty. Kiedy zdejmujesz rękę z gazu, nowsze jednostki napędowe zasilane wtryskiem odcinają dopływ paliwa do silnika. Kiedy przepustnica zostaje zamknięta, spalanie motocykla może spaść do zera. Aby w pełni skorzystać z tego sposobu, należy zachować odpowiednią odległość między pojazdami oraz przewidzieć czas potrzebny na wykonanie manewru. Kiedy dostrzegamy zmiany na drodze, takie jak wymuszenie pierwszeństwa lub zmiana światła na skrzyżowaniu, należy wcześniej zdjąć rękę z gazu.

Pomocnym zabiegiem jest ustalenie najbardziej optymalnego poziomu obrotów na minutę dla naszego modelu. Według zasady ecodrivingu najmniejsze wyniki spalania osiąga się jadąc na najwyższym biegu i najniższych obrotach. Odwrotne parametry pochłaniają większą ilość paliwa, a skutkiem ubocznym są nieprzyjemne drgania oraz samoistne zgaśnięcie silnika.  Utrzymywanie równego tempa jazdy sprzyja mniejszemu zasysaniu paliwa  – należy o tym pamiętać również wchodząc w zakręt.

Stan techniczny motocykla ma znaczenie zarówno w kwestii bezpieczeństwa jak i poziomu zużycia paliwa. Sprawność pojazdu można sprawdzić w punktach diagnostyki lub innych placówkach zajmujących się przeglądem stanu technicznego. Wymiana świec, filtra powietrza oraz uzupełnienie oleju silnikowego podnosi komfort i ekonomiczne spalanie podczas jazdy. Kiedy nasz motocykl napędzany jest za pomocą łańcucha, należy sprawdzić jego poziom naciągnięcia. Zbyt napięty łańcuch zwiększa zapotrzebowanie na benzynę, a w skrajnych przypadkach może ulec uszkodzeniu i pęknięciu, które może spowodować tragiczny w skutkach wypadek na drodze. Nie można zapominać o ciśnieniu w oponach, które należy utrzymywać na poziomie zalecanych przez producenta. Warto uwzględnić wagę kierowcy, a w przypadku przewożenia pasażera na dłuższych trasach przydatne staje się skorygowanie ciśnienia w oponach. Niektóre stacje benzynowe posiadają urządzenia do sprawdzania ciśnienia i automatyczne sprawdzają niedociągnięcia.  Jednak najczęściej są one niedokładne lub po prostu zastajemy na nich karteczkę z napisem „awaria”. W takiej sytuacji można podjechać do serwisu, aby uzyskać pomoc w ustaleniu najlepszego poziomu ciśnienia.

Kiedy statycznym obrotem opony znajdziemy się na stacji i uzupełnimy wygłodniały bak potężną dawką energetycznego paliwa – można wrócić do pełnej wariacji na drodze. Do czasu, aż wskaźnik nie znajdzie się na czerwonym polu, a znak na drodze cicho zadrwi?

Artykuł powstał przy współpracy z hondaplaza.pl